Lista aktualności Lista aktualności

Mroźna ciekawostka

Wybierając spacer, sanki bądź inne formy aktywności w parciackich lasach (i nie tylko), natkniemy się na intrygujące zjawisko...

Na przełomie stycznia i lutego możemy spotkać masowo występujące na śniegu czarne punkciki, przypominające swoim wyglądem rozsypany mak lub piasek. Jeśli nigdy tego nie widzieliście, lub przykuło to waszą uwagę, ale nie wiecie co to jest, ten artykuł jest właśnie dla was.

To skoczogonki, gatunek należący do grupy skrytoszczękich (wysuwają szczękę dopiero do pożywienia). W naszym kraju odnotowano 300 gatunków skoczogonków.

Postaramy się Wam zdradzić kilka ciekawych i niebanalnych faktów z życia i biologii tych małych leśnych pracusiów.

Swoją nazwę zawdzięczają nietypowemu sposobowi przemieszczania się. Zamiast chodzenia często korzystają z widełek skokowych i „hamowidła" na spodzie brzucha, które pozwalają im skoczyć na odległość kilkadziesiąt razy większą od ich rozmiaru.

Nie zapadają w sen zimowy, są odporne na niskie temperatury i pojawiają się na śniegu w liczbie setek tysięcy na 1m . Długość ich ciała sięga ok. 0,5-2mm.

Niespotykany jest także sposób w jaki oddychają, mianowicie całą powierzchnią ciała. Do tego procesu niezbędny jest ich maleńki rozmiar. Aby zapewnione było przenikanie właściwej ilości tlenu, musi być wyrównany stosunek powierzchni ciała do jego objętości.

Zbędne produkty przemiany materii, usuwane są wraz z ciałkami tłuszczowymi w procesie linienia. Skoczogonki pokryte są łuskami, lub włoskami, nie posiadają skrzydeł i zwykle oczu. Aparat gębowy mają gryzący tak jak chrząszcze, lub kłująco-ssący-jak np. komar lub pchła. Co ciekawe, picie odbywa się u nich w zupełnie inny sposób niż jedzenie. Gdy skoczogonki znajdują się np. na kropelce rosy, zasysają ją w głąb siebie cewką brzuszną. Ma ona ruchliwe macki-a żeby było ciekawiej-ten nietypowy narząd wykorzystują do pielęgnacji swojego ciała. Dobrze przeczytaliście! Skoczogonki wypuszczają kropelkę śliny z otworu gębowego i rozprowadzają ją po ciele niczym balsam za pomocą rąk-macek.

Na skoczogonki czyha masa niebezpieczeństw, są przysmakiem wielu chrząszczy np. z rodziny biegaczowatych. Chrząszcze te specjalizują się w polowaniu na skoczogonki, unieruchamiając je swoimi ostrymi szczecinkami. A one, stosując skoki jako metodę obrony, stają się dla nas trudnym obiektem do sfotografowania.

Dlaczego skoczogonki są bardzo pożądane w lesie? Doskonale przyczyniają się do użyźniania gleby. Jest to związane z ich preferencjami żywieniowymi i miejscem bytowania. Jedzą szczątki organiczne tj. zbutwiałe rośliny oraz mikroorganizmy roślinne i zwierzęce, których nie brakuje nawet zimą. Występują we wszystkich typach gleb, w mchu, spękaniach kory, na obszarach trawiastych, w ściółce leśnej- często kilkanaście cm pod powierzchnią ziemi.  Dla nas widoczne są tylko wtedy, gdy wyjdą na pokrywę śnieżną.

Głównym ich zadaniem jest przetworzenie masy organicznej (obumarłe szczątki roślinne i zwierzęce), która po rozkładzie stanowi substancje odżywcze dla roślin i drzew. Wzbogacają mikroflorę glebową, czyli użyźniają siedlisko. Skoczogonki są maleńkie, ale dzięki swej liczbie niesłychanie skuteczne. Pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu ogromnego ekosystemu jakim jest las.

Na spotkanie z nimi najlepiej wybrać cieplejszy dzień. Lubią wilgoć i często przebywają w pobliżu drzew i krzewów. Przemierzając parciackie ostępy leśne trudno ich nie zauważyć. Wystarczy się pochylić, aby czarne punkciki okazały się żywymi stworzeniami, które z pozoru beztrosko skaczą, ale wykonują kawał dobrej roboty dla drzew i lasu.